Forum Rozmaitości (bywa że i) Biblijne Strona Główna


Rozmaitości (bywa że i) Biblijne
Forum serwisu "Rozmaitości Biblijne i nie tylko..."
Odpowiedz do tematu
29 niedz zw B - spowiedź, Eucharystia, służba bliźniemu
veslao
Site Admin

Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 298
Skąd: Krakow
Odpowiedz z cytatem
Na wstępie wyjaśnienie pierwszego słowa z dzisiejszego pierwszego czytania. "Spodobało się" nie oznacza w żadnym wypadku jakiegoś boskiego okrucieństwa. Bynajmniej nie należy ulegać sugestywnym niemądrym podziałom na "Boga Starego Testamentu" i "Boga Nowego Testamentu". To cały czas ten sam Bóg, który jest miłością. W tym miejscu mamy do czynienia ze słabością ludzkiego języka w konfrontacji z najwyższą władzą i najwyższą mądrością Boga. Akcent spoczywa tu nie na upodobaniu (o zabarwieniu emocjonalnym), ale na suwerenności decyzji Władcy, nad którym już nie ma żadnej innej władzy, oraz na tym, że boskie decyzje nie zawsze są do końca zrozumiałe dla człowieka.

"Ofiara za grzechy" prowokuje nas do przemyślenia jednego z wymiarów sakramentu pokuty jakim jest zadośćuczynienie. Zwykle za pokutę dostajemy jakiś pobożny uczynek - nie mówiąc o konieczności naprawy szkody, wynikłej z naszego grzechu. Jednak ta pokuta to tylko symboliczny udział w zadośćuczynieniu sprawiedliwości Bożej, jakiego dokonał na krzyżu Bóg, który stał się człowiekiem. Obraza wyrządzona Bogu ludzkimi grzechami domagała się jako wyrównania ofiary, w której złożył się sam Bóg. Rachunek sumienia i perspektywa zawstydzającego nas wyznania grzechów przyćmiewają niekiedy ten właśnie wymiar sakramentu pokuty: kreślony dłonią kapłana krzyż wraz ze słowami "Ja odpuszczam tobie grzechy" włączają nas pod zbawczą moc ofiary krzyżowej.

W Liście do Hebrajczyków występuje termin "parresia", oddany przez polską "ufność". To ideał wyznania sakramentalnego: otwartość, szczerość, zaufanie. W kontekście jest mowa o słabościach - nie o zasługach. A jednak chrześcijaństwo to nie czarnowidztwo, lecz realizm. Tylko dostrzegając naszą słabość możemy się jej przeciwstawić - z pomocą łaski.

"Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?" Akcent eucharystyczny jest niezauważalny. A jednak. Wprawdzie nie spożywamy Krwi Pańskiej podczas Komunii - tylko z racji praktycznych - ale przecież przyjmujemy całego Chrystusa, mamy więc udział w Jego kielichu. A mieć udział w czyimś kielichu oznaczało podzielać z nim los. Stąd chrześcijanin jest powołany do naśladowania Chrystusa w dźwiganiu krzyża i znoszeniu przeciwności. Kiedyś w jednej wizji Chrystus miał powiedzieć do św. Teresy Wielkiej: "Popatrz, jak mam mało przyjaciół". Na to Teresa odpowiedziała: "A jak źle traktujesz tych, których masz..."

"Aby służyć". I rodzice, i nauczyciele, i lekarze, i księża - wszyscy mają służyć. Nie oczekujemy jednak od lekarza, że będzie przed dworcem kolejowym czyścił buty przechodniom. Byłaby to piękna akcja symboliczna, ale na dłuższą metę niepraktyczna i bezsensowna. Od lekarza oczekujemy, żeby skutecznie leczył. Od nauczyciela - żeby skutecznie uczył. Rodzic musi mieć swój autorytet, żeby sensownie służyć dziecku, wychowując go. Stąd służbę należy pojmować w jej wymiarze istotnym, jakim jest podporządkowanie swojego celu celom osoby, której się usługuje.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora
29 niedz zw B - spowiedź, Eucharystia, służba bliźniemu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Odpowiedz do tematu