Forum Rozmaitości (bywa że i) Biblijne Strona Główna


Rozmaitości (bywa że i) Biblijne
Forum serwisu "Rozmaitości Biblijne i nie tylko..."
Odpowiedz do tematu
lukasz


Dołączył: 18 Sie 2005
Posty: 46
Skąd: Wadowice - Kraków
Odpowiedz z cytatem
Historia nie jest tu żadnym argumentem. Przez wiele więcej niż dwa tysiące lat ludzie mieli w świadomości, że Słońce krąży wokół Ziemi, aż Kopernik (i paru innych) nie przekonał, że jednak tak nie jest. Ciągle dokonuje się odkryć archeologicznych, które przecież mają na celu m.in. pomóc w rozwoju (czasem reinterpretacji) wiedzy nt. historii, także tej biblijnej.

Oczywiście ta książka to ani nie dokument, ani nawet solidna interpretacja dokumentów. Ot, książeczka.

Interesujące może być to, że ta książeczka "chwyta". Jest coś w człowieku, jakaś potrzeba (jasna lub ciemna), że taka "teologia" znajduje w nim dla siebie grunt.

Pozdrawiam Smile

_________________
Nobody expects the Spanish Inquisition!
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćAdres AIM
Sokrates


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 15
Skąd: Kraków
Odpowiedz z cytatem
Bardzo ciekawe forum!! I przeciekawy temat. Inspirujący w każdym razie.. a "Kod Leonarda da Vinci" Dana Browna to całkiem niezła lektura. Zapraszam do dyskusji!!!

W moim przekonaniu, najcenniejszym skarbem w kontakcie z dobrze skonstruowanym dziełem (a takim niewątpliwie jest Kod), jest umiejętność wyłowienia z niego tych najbardziej znaczących fragmentów, które stanowią - jak powiada sam Brown - ukryty klucz do interpretacji całego dzieła i zrozumienia jego przesłania. Dzieło kultury (np. malarskie, filmowe, literackie) nie byłoby dziełem sztuki, gdyby klucz do interpretacji podawano nam na tacy. W tym cały smak dzieła! W poszukiwaniu i odnajdywaniu jego ukrytego sensu.. Człowiek zainteresowany kulturą i sztuką wyrabia sobie z czasem umiejętność odnajdywania i rozpoznawania tych ukrytych, zaszyfrowanych, zakodowanych kluczy interpretacyjnych.. Brown uczy nas interpretować dzieła Leonarda (i nie tylko) wyławiając z nich ich "ezoteryczne", nie od razu widoczne przesłanie. Mówi spójrz na ten i na ten szczegół, zauważ to i to. Sugeruje tym samym, jak należy podejść do jego własnego dzieła...

Na jednej ze stron, w jednym z takich kluczowych fragmentów powieści, Brown pisze: "Historię zawsze piszą zdobywcy. Zwycięzca pisze historię, gloryfikując własne dokonania i umniejszając znaczenie podbitego wroga." I przywołuje słowa Napoleona: "Czymże jest historia jeśli nie uzgodnioną bajką?" Ten kawałek stanowi właśnie jeden z takich interpretacyjnych kluczy.. Uważny czytelnik powinien go zauważyć. Ale tak jak przez stulecia nie zauważał klucza we fresku Leonarda, tak i dziś przeoczy ten fragment i nie zatrzyma się nad nim w pogoni za dalszą akcją, za rozwojem fabułki, za sensacją, czyli tym, co w tej książce istotnie nie ma większego znaczenia..
To ciekawe spojrzenie na historię wyjaśnia, po co autor napisał tę bardzo przecież poczytną książkę. Wszak historię piszą zdobywcy..hehe..

magda napisał:
Chyba nie wziąłeś tej "teorii" na poważnie??? Shocked


Jeśli idzie o SEKS I ZJEDNOCZENIE Z BOGIEM to oburzenie magdy jest całkiem interesujące.. Ale jeszcze bardziej interesująca zdaje się być uległość Tomka w tym względzie...

Spróbujmy wytłumaczyć zatem "skąd ten pomysł"... Albowiem istotnie i ten ciekawy motyw pojawia się u Browna.. i to nie bez kozery.

Orgazm jest ewolucyjnie zaprogramowanym najsilniejszym doznaniem danym człowiekowi. To od niego zależy przetrwanie gatunku. Gdyby współżycie nie było naszym największym uniesieniem i najwspanialszą rozkoszą, raczej ciężko byłoby nam (homo sapiens) odnieść biologiczny sukces. Po prostu w czym innym szukalibyśmy spełnienia.. Ale na szczęście jesteśmy biologicznie uwarunkowani do poszukiwania najwspanialszych doznań, najwznioślejszych przeżyć i najpiękniejszych uniesień.. Osobiście nie widzę przeciwwskazań, aby to właśnie w nich doszukiwać się Boga... Na szczęście nie jestem w tym względzie osamotniony. Wystarczy spojrzeć na praktyki seksualne innych religii np. hinduizmu, taoizmu, buddyzmu, aby przekonać się o bogactwie ich seksualnej kultury. Kult seksualności znają pradawne religie matriarchalne, związane z płodnością, ziemią, chaosem, wodą, księżycem, Wielką Matką....

I nic w tym dziwnego! - powiadają naukowcy. Socjobiologia interpretuje stosunek seksualny jako "podstawowe wzmocnienie sprzyjające wytwarzaniu się więzi" (E.O.Wilson)
A czym dla nas jest seksualność? Teoretycy żydowscy i chrześcijańscy wadliwie zinterpretowali znaczenie płci i seksualności, akcentując jedynie ich prokreacyjną funkcję.. Kościół powołując się na autorytet "teorii prawa naturalnego" (stworzonej przez Boga natury ludzkiej) potępia 1.stosowanie środków antykoncepcyjnych, 2.wszelkie pozamałżeńskie współżycie płciowe, 3.masturbację, 4.homoseksualizm....... Teologowie nie znając biologii, po prostu błędnie interpretują te zachowania, nazywając je grzechem, a stosunek seksualny sprowadzając do zapłodnienia. Seksualność otaczamy aurą nieczystości. Dlaczego nadal tkwimy w błędzie? Bo przez całe stulecia to oni pisali historię! - odpowiada Brown - większość przełomowych dzieł naukowych przez wieki była na indeksie... A wciąż na nowo odkrywaną prawdę dało się wypowiedzieć jedynie szyfrem, kodem. Co bardziej sprytni robili to pod nosem kościoła..a najsprytniejsi w kościele... Laughing

Na marginesie: jeden z moich ulubionych cytatów z Karola Darwina fajnie oddaje ten problem: "Nie wiem, ile wytworzyliśmy niedorzecznych kodeksów postępowania i bezsensownych wierzeń religijnych; nie wiem też jakim sposobem wryły się tak głęboko we wszystkich krajach świata w umysł człowieka; warto jednak zaznaczyć, że wierzenie wpajane w pierwszych latach życia, gdy mózg jest wrażliwy, staje się niemal instynktem; a zasadniczą cechą instynktu jest to, że się go słucha niezależnie od tego, co mówi rozum."

A co mówi rozum? Rozum powiada: Myśl sam! Kwestionuj autorytety (tzn. zadawaj im pytania)! I czy nie do tego po prostu nakłania nas Dan Brown pisząc swoją powieść?

Dlaczego na przykład nie połączyć praktyki religijnej z praktyką seksualną? Jeśli zbada się dokładniej najbardziej wzniosłe formy praktyk religijnych we wszystkich kulturach od zarania dziejów (tym zajmują się naukowcy), można dostrzec, że przynoszą głównie korzyść biologiczną. Wilson tak pisze: "Dostarczają przede wszystkim krzepiącego poczucia tożsamości. Wśród chaotycznych i potencjalnie dezorientujących doświadczeń, jakich każdy codziennie doznaje, religia 1.określa człowieka, 2.dostarcza mu niekwestionowanego uczestnictwa w grupie, głoszącej swoją potęgę i w ten sposób 3.daje mu zgodny z jego interesem własnym cel, którym może sie kierować. Siła grupy jest jego siłą, a jego przewodnikiem święty pakt." Dlaczego nie uczynić religii z najbardziej korzystnego biologicznie aktu? Dlaczego nie uświęcić seksu?! Dlaczego nie uczynić z seksu najpiękniejszej z istniejących modlitw?! Strażniczką tej to życiowej mądrości czyni Dan Brown Marię Magdalenę, która symbolizuje dla niego i niezliczonych rzesz "wtajemniczonych" na przestrzeni dziejów - cel i sens ludzkiego istnienia.

Jedną z lepszych scen filmu - również ukrytą w gąszczu akcji - jest tekst zakonnicy strzegącej tajemnicy graala: "Jezus miał jedno przesłanie". Oczywiście chodzi jej o miłość. Ale nie zdoła już tego wytłumaczyć, bo w tym samym momencie ginie z ręki Sylasa, fanatyka na usługach opus dei... Wink

Dan Brown nie jest głupim autorem. A podchodząc do lektury z szacunkiem i otwartością umysłu z łatwością dostrzeżemy streszczone tu po krótce (choć trochę przydługo) wątki.. No chyba, że szukamy nie sensu a sensacji... Co kto lubi, bracia i siostry... Wink

Kończąc pragnę podkreślić, że książka Browna nie jest wielkim odkryciem, a gadamy o niej, bo po prostu jest sławna i odziałała na wyobraźnię tysięcy ludzi. I to jest w niej bardzo ważne. Ale w analizach nie gubmy jej głównego wątku, refleksji nad starym jak świat, a może starym jak kultura, a może starym jak myśl ludzka pytaniem... 'O co tutaj chodzi?' Idea

_________________
Myśl samodzielnie, kwestionuj autorytety.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Kod Leonarda
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 2 z 2  

  
  
 Odpowiedz do tematu