Forum Rozmaitości (bywa że i) Biblijne Strona Główna


Rozmaitości (bywa że i) Biblijne
Forum serwisu "Rozmaitości Biblijne i nie tylko..."
Odpowiedz do tematu
Mala prowokacja :-)
veslao
Site Admin

Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 298
Skąd: Krakow
Odpowiedz z cytatem
Jan Pawel II przepraszal Chrystusa za krucjaty - wyprawy przeciwko (zasadniczo) mahometanom. Na ile da sie usprawiedliwic naszych pradziadkow, ktorzy te wyprawy organizowali, gdy sie patrzy na dzisiejsze nastawienie swiata islamskiego do nas, "niewiernych" i gdy sie wie, ze to nastawienie obowiazuje tam caly czas - takie samo bylo w czasie wypraw krzyzowych. Czy te nie byly troche uzasadnione jako zdrowo pojeta wojna prewencyjna?

_________________
veslao
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora
radek1500


Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 3
Skąd: Dallas
Odpowiedz z cytatem
gdzies widzialem ksiazke "Historia wypraw krzyzowych widziana oczyma islamu" - niestety nie moge powiedziec nic wiecej ponad to ze widzialem. Mimo wszystko to MY odwiedzalismy ich a nie oni nas. No moze pozniej Rzeczpospolita miala sprawe z Turcja co pare lat ale to co innego. Co do oblicza Islamu - inne jest w Arabii Saudyjskiej, inne w Iraku czy Afganistanie a inne w Maroku. Islam zmienial sie i nie wszedzie jest to ideologia ktorej uwienczeniem jest zamach samobojczy.

Krucjaty byly wojna o zasoby, ziemie ( jak wojna w Iraku niestety...) Przed krucjatami Jerozolima byla centrum dla Islamu i Judaizmu oraz celem pielgrzymek chrzescijan. Religie koegzystowaly. Przeczytalem ze zdobycie Jerozolimy przez krzyzowcow zakonczylo sie rzezia, miedzy innymi Zydow zaklinajacych ze przeciez nie sa "niewiernymi".
Czym uzasadnic koniecznosc zabicia prewencyjnie?
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Grancik


Dołączył: 28 Sie 2005
Posty: 62
Skąd: Kraków
Odpowiedz z cytatem
Wyprawy krzyzowe wypływały z klimatu religijnego epoki i oczywiscie z kontekstu spoleczno-politycznego. Gdyby krzyzowiec z tamtych czasów słyszał dzisiejsze dywagacje o moralnosci wypraw krzyżowych - niepomiernie by się zdziwił. Wszak walka w obronie miejsc swietych zajetych przez niewiernych, to nic innego jak wyprawa na chwałę Najwyższego. Takie było powszecne rozumienie. A ze wyprawom towarzyszyła często zwykła ludzka brutalność i okrucieństwo, to nie dziwi, wszak taka jest diabelska natura człowieka. Przykre, że mordowano w imieniu Chrystusa, ale wszak niejeden ówczesny autorytet namawiał, aby zabijac wszystkich, a Bóg i tak pozna swoich. Zdawano sobie przy tym sprawę, że druga strona rozumiana jako świat islamu, w chwilach przewagi militarnej czyniła podobnie. Litość byłaby w tamtym rozumieniu głupotą. Dla nas to oczywiście barbarzyńskie myslenie, ale tego nie zmienimy. Tak było i kropka. Nie mozemy uczyć moralności ludzi z przeszłości, bo ich już nie ma na tym swiecie. Zresztą nasz świat wcale wzorem moralności dla przeszłych wiekow byc nie moze. O tempora, o mores!

_________________
Grancik
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćMSN Messenger
veslao
Site Admin

Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 298
Skąd: Krakow
Odpowiedz z cytatem
Smialbym sie, gdyby sie okazalo, ze jakis najzacieklejszy inkwizytor albo krzyzowiec jest przodkiem w linii prostej dzisiejszego bojownika o pokoj lub krytyka Kosciola. Ciekawe, czy taki bojownik nadal plulby na swojego pradziadka, czy moze zaczalby sie nim chlubic...
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora
Mala prowokacja :-)
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Odpowiedz do tematu