Forum Rozmaitości (bywa że i) Biblijne Strona Główna


Rozmaitości (bywa że i) Biblijne
Forum serwisu "Rozmaitości Biblijne i nie tylko..."
Odpowiedz do tematu
ew-a


Dołączył: 06 Wrz 2006
Posty: 30
Skąd: Kraków
Odpowiedz z cytatem
veslao napisał:
"Wierny stoi z rozpostartymi rękoma, z dłońmi w kierunku ołtarza. - wyjaśnia o. dr Dariusz Kowalczyk, prowincjał zakonu jezuitów.
"


Z cytowanego opisu to można dojść do wniosku, że chodzi o gest konsekracji:)))

Tak się utarło, że klękamy, gdy chcemy oddać cześć, ale to nie zawsze jest na miejscu. Klękanie to postawa pokutna, a nie ma powodu, by się zamartwiać podczas podniesienia hostii na mszy. - mówi o. Kowalczyk. - Odpowiedniejsza byłaby postawa oranta, bo wyraża radość: zwracając ku Bogu uniesione dłonie, wierny pokazuje, że jest otwarty i ufny."


Tu sie nie zgodzę: średniowiecze zreinterpretowało ten gest i oznacza on teraz także uznanie wyższości tego, przed kim klękam i swojej małości, jest to także gest prośby o pomoc.

Osobiscie mam mieszane uczucia, jak myślę o tej zmianie (cieszę się, że ta sprawa się pojawiła na forum:) ). Obawiam się, że zgubi się przez to poczucie, że stajemy przed Wszechmocnym i przed jednym z Jego Cudów. Krótko mówiąc - zgubi się sacrum. I tak są już tematy, ktore mam wrażenie, że staly się politycznie niepoprawne a wiążą się z gestem klękania: posluszeństwo, sprawiedliwość, wszechmoc Boga. Hm.

_________________
pozdr
ew

Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem (por. J 15,12)
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
michalgeol


Dołączył: 14 Wrz 2005
Posty: 12
Skąd: kraków
Odpowiedz z cytatem
Nie wiem dlaczego Kongregacja miałaby się tym tak bardzo przejmować. Przecież w dzisiejszej Mszy Św. są tylko cztery momenty, w których klękamy. Niech będzię tego z 5-10 minut w całym nabożeństwie. Nie rozumię. Tzn. rozumię "troskę" metra, by takie a nie inne sprawy nagłaśniać - w końcu należą do Agory, a ta jak wiemy jest właścicielką Wybiurczej Smile
Mnie osobiście nie widzi się jakbym miał stać z rozpostartymi dłońmi podczas przemienienia i ofiarowania.
Ale mnie maluczkiemu nie zbadane są wyroki Boże Smile

michał

_________________
odwagi!
' strona www już działa!!!
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autoraAdres AIMYahoo Messenger
Leszek


Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 49
Skąd: Mannheim
Odpowiedz z cytatem
O co ten caly spor. Mnie najlepiej sie jednak modli. jak klecze. Pewnie kwestia przyzwyczajenia. Klekanie to nie jest gest pokutny, tylko gest pokazujacy swojemu wladcy, ze umniejszamy sie przed nim. Pochodzi jeszcze z czasow rzymskich. Wyznajemy poniekad , kogo uwazamy za swojego przelozonego.....mozna go roznie nazwac Question na przyklad Krola, tutaj - Boga. To traktuje jako przenosnie. Prosze nie brac doslownie. Nie jest mi tez przyjemnie, gdy z kosciola ni z tad ni z owad nikna kleczniki. Co one tam przeszkadzaja? Albo jak jakis dorodny facet stoi w trakcie przeistoczenia , gdy ja klecze i ma zalozone rece na piersiach dumnie. "Patrzcie , sredniowieczni zacofancy, jaki ja jestem postepowy" . Ten napewno, nie uzdrowi sytuacji w kosciele. Ja tez nie. Niech sobie , kto chce pali swieczki, niech pije cudowna wode, jesli po niej sie lepiej czuje. Jak nie bluzni Bogu i sie go nie zapiera?
Niech sie kazdy modli jak mu najlepiej.
I przestancie juz mowic zle o sredniowieczu. Popatrzcie ile z tych czasow zostalo cudownych pamiatek, choc to bylo juz tak dawno. Ciekawe, czy po tak dlugim czasie cos zostanie po nas?
Wtedy duchowni byli elita z prawdziwego zdarzenia, nie tylko z punktu widzenia religijnego. Byli mistrzami od budownictwa, rolnictwa, medycyny i.t.d. dlugo by wymieniac. Po naprawde ciemnych czasach po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego nastapil postep. Powstaly fundamenty do dalszego rozwoju, poprzez kolejne epoki, az do dzis. Kto ma tak wspaniale swiatynie, muzyke sakralna, dziela sztuki jak chrzescijanie?
A korzenie widze wsrod prostych mnichow sredniowiecznych, ktorzy oddajac chwale Bogu zaczeli tworzyc, czy to misterne kolumienki w swiatyniach klasztornych, czy choraly sredniowiczne, ktore zachwycaja do dzis. Temat jest dlugi. Moze , ktos cos doda?
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij email
gosc 008


Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 9
Skąd: Krakow
Odpowiedz z cytatem

Tak się utarło, że klękamy, gdy chcemy oddać cześć, ale to nie zawsze jest na miejscu. Klękanie to postawa pokutna, a nie ma powodu, by się zamartwiać podczas podniesienia hostii na mszy. - mówi o. Kowalczyk. - Odpowiedniejsza byłaby postawa oranta, bo wyraża radość: zwracając ku Bogu uniesione dłonie, wierny pokazuje, że jest otwarty i ufny."


Tu sie nie zgodzę: średniowiecze zreinterpretowało ten gest i oznacza on teraz także uznanie wyższości tego, przed kim klękam i swojej małości, jest to także gest prośby o pomoc.


Też się nie zgadzam z o. Kowalczykiem. Przecież już w Piśmie Świętym jest mowa, że na imię Jezusa zegnie się wszelkie kolano. Bynajmniej nie w geście pokutnym. Owszem, w średniowieczu zrezygnowano z komunii do ręki i z zakazu klękania w czasie Mszy w okresie wielkanocnym. Choć przyznam, że nie pamiętam dokładnie, czy cały starożytny Kościół stosował ten zakaz, czy tylko niektóre wspólnoty. (Nawiasem mówiąc, o. Kowalczyk mógł klękanie skojarzyć właśnie z tym zakazem i stąd uproszczona interpretacja.)

Przypomniało mi się, że w jednym ze swoich tekstów o liturgii o. Kwiecień OP porównał to przyklękanie za każdym razem do uchylania się od promienia fotokomórki: że jak się nie uchyli to zacznei alarm wyć w kościele Oczywiście była to czysta złośliwość ze strony o. Kwietnia.


Ale też nie zgodzę się z o. Kwietniem OP. A to z tego tytułu, że liturgia nie jest popisem celebransa, ale urzędową czynnością Kościoła - i to Kościół jest władny zalecić, kiedy należy klękać, przyklękać, a kiedy się kłaniać. To, że o. Kwietniowi przyklękanie kojarzy się z fotokomórką, to jego problem. Czy poważny? Hmm. Wydaje mi się, że cokolwiek duszpasterski. Bo niechcący, obśmiewając sprawę, powoduje, że na pewno znajdzie się ileś osób, które przyklękając, będą myśleć nie o szacunku wobec Eucharystii, ale o fotokomórce. O ile dobrze pamiętam, było takie zarządzenie w Krakowie przed laty (ale nie przed Soborem), że przechodząc obok tabernakulum - ma się rozumieć w odniesieniu do osi kościoła - każdorazowo należy przyklęknąć.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Pytanie
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 2 z 2  

  
  
 Odpowiedz do tematu