Forum Rozmaitości (bywa że i) Biblijne Strona Główna


Rozmaitości (bywa że i) Biblijne
Forum serwisu "Rozmaitości Biblijne i nie tylko..."
Odpowiedz do tematu
magda


Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 190
Skąd: Gdańsk
Odpowiedz z cytatem
Długie. Jak przeczytam, to do jutra odpowiem.

No i co???
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailAdres AIM
veslao
Site Admin

Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 298
Skąd: Krakow
Odpowiedz z cytatem
Nie rozumiem, przeciez od zawsze tak bylo, jak jest napisane w tym artykuliku (szkoda, ze sie autor nie podpisal) - i przeciez to nie jest przeciw nauce Kosciola. Chyba ze pod tym linkiem był jakis inny artykul?
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora
magda


Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 190
Skąd: Gdańsk
Odpowiedz z cytatem
OK, po prostu myslałam że się Ksiądz z tym nie zgadza i chciałam wiedzieć, dlaczego Smile
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailAdres AIM
Re: w sprawie jak wyzej
slawek


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 49
Skąd: Kraków
Odpowiedz z cytatem
Nie rozumiem zdziwienia wobec pytania o kłopoty ze snem.
Mialem na mysli tylko to, ze bezsennosc jest dla wielu problemem i dobra rada mimo szczerych checi nie da sie jej pozbyc.

Trudno też oczekiwać od penitenta, że sam rozezna, czy jego problem jest natury moralnej, czy natury psychopatologicznej. Bo z wypowiedzi Sławka wynikałoby, że najlepiej, aby sam penitent się wyznał i nie dał spowiednikowi okazji do wykręcenia mu skali oceny moralnej.
nic takiego nie napisalem. Ale skoro tak zostala sprawa ujeta, to mysle ze penitent musi miec swiadomosc winy, musi zrozumiec swój czyn, zeby szczerze zalowac za grzechy. Wkrecanie mu skali moralnej to delikatna sprawa. Duzo w tym musi byc odpowiedzialnosci, empati, zrozumienia.

Z kolei proszę nie mieć spowiedników za ostatnich idiotów.

Ale gdzie tam znowu... ciesze sie ze ksieza sa tak wspaniale wyksztalceni i przygotowani.

Tak jak każdy lekarz może mieć w procesie leczenia pacjenta komplikacje - trudne do przewidzenia, każdy generał może się pomylić nawet na wojnie, naukowiec popełnia błędy - tak samo spowiednik nie jest nieomylny. I stwierdzenie, że może on pogłębić poczucie winy, jest trywialne. Pewnie, że może. I niby co z tego wynika?
Moze to, ze od bledów lekarza, jest gdzie teoretycznie odwolac sie.
Poglebic to poczucie winy, mozna u tych którym zalezy,chca uczestniczyc, wiara jest dla nich wartoscia, sensem zycia. Wiec u tych waznych dla kosciola (dla Boga ufam ze wszyscy sa wazni). Reszta sie zbytnio nie przejmuje w corocznym wypelnianiu rytualu. Chodzi tez o odpowiedzialnosc. I pytanie. Niby co z tego wynika? nie bardzo rozumie.
Moze to i trywialne (wole to slowo po lacinie, polskie tlumaczenie wole przemilczec)
Wyrazilem tu swoje watpliwosci, obawy i troske. Jestem z tych którym zalezy na sakramencie pokuty i pojednania i doceniam wage i znaczenie w obecnej formie. Nie generalizuje,uzylem slowa "czasem" Nie uwazam ze z kazda bzdura nalezy isc czy odsylac do psychologa
Zdaza mi sie slyszec opinie innych o spowiednikach. Pewnie nie mówia calej prawdy ale wyczuwa sie rozgoryczenie, odrzucenie, niechec.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Re: w sprawie jak wyzej
gosc 008


Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 9
Skąd: Krakow
Odpowiedz z cytatem
slawek napisał:

Z kolei proszę nie mieć spowiedników za ostatnich idiotów.

Ale gdzie tam znowu... ciesze sie ze ksieza sa tak wspaniale wyksztalceni i przygotowani.

Zdaza mi sie slyszec opinie innych o spowiednikach. Pewnie nie mówia calej prawdy ale wyczuwa sie rozgoryczenie, odrzucenie, niechec.


Dotykamy bolesnego problemu wykształcenia duchowieństwa. Nie ulega najmniejszej wąpliwości, że spowiednik powinien się orientować w podstawach psychologii, psychiatrii, psychoterapii - i, o ile wiem, studia przygotowujące do kapłaństwa przewidują zaznajomienie się z tymi sprawami. Inna sprawa, przynajmniej osobiście jestem tego zdania, spowiednik powinien być na bieżąco w zagadnieniach będących akurat w centrum zainteresowania społecznego, a już na pewno w sprawach wchodzących w zakres wiary i etyki. No bo do kogo może iść z wątpliwością ktoś zbałamucony przez kobiecą prasę czy sensacyjkę archeologiczną z codziennej prasy?

Wydaje się jednak, że tego typu niewiedzę jeszcze idzie księdzu wybaczyć. Trudno wybaczyć ignorancję w sprawach, na których powinien się znać - w sprawach sumienia. Trudno wybaczyć niezasłużoną nieuprzejmość.

Aha, dlaczego nazwałem problem wykształcenia duchowieństwa bolesnym? Bo oczekuję od księży wysokiego poziomu. To może tyle.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Stały spowiednik.....jak Go odszukać..
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 2 z 2  

  
  
 Odpowiedz do tematu