Forum Rozmaitości (bywa że i) Biblijne Strona Główna


Rozmaitości (bywa że i) Biblijne
Forum serwisu "Rozmaitości Biblijne i nie tylko..."
Odpowiedz do tematu

Czy należy znieść celibat, choćby tylko wobec części kleru?
Tak
66%
 66%  [ 2 ]
Nie
33%
 33%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 3

Po co nam celibat?
radzieckikomandos


Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 59
Odpowiedz z cytatem
Zapraszam do wymiany argumentów: za i przeciw.

Ewentualnie pomysłów: jak przeprowadzić potencjalną reformę?

_________________
1% podatku -> www.buremisie.org.pl
Każda! osoba fizyczna osiągająca dochód i płacąca podatek w Polsce może przekazać jego 1 % na Organizację Pożytku Publicznego
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Sivis Amariama


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 61
Skąd: Bytów / Kraków
Odpowiedz z cytatem
Ja bym wprowadził dobrowolny celibat u księży diecezjalnych.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autora
veslao
Site Admin

Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 298
Skąd: Krakow
Odpowiedz z cytatem
Scholastycy mawiali: Qui bene distinguit, bene probat... A zatem trzeba tu dokonać kilku rozróżnień.

Celibat dotyczy duchowieństwa w Kościele rzymsko-katolickim. W trwającym w jedności z Rzymem Kościele grecko-katolickim obowiązek dotyczy tylko zakonników i biskupów. W różnych obrządkach jest różnie, a celibat nie należy do istoty kapłaństwa.

Osobnym problemem są duchowni, którzy podjęli czynności ojcowskie w zakresie biologicznym wbrew wcześniejszemu zobowiązaniu do celibatu. Ale to jest problem nie tylko celibatu, bo i szóstego przykazania boskiego. Stąd rygorystyczne traktowanie ich przez Kościół wynika nie z ich podejścia do celibatu, ale i do przykazania - publiczne zgorszenie domaga się publicznego zadośćuczynienia.

Jako argument przeciw celibatowi wysuwa się niekiedy fakt, że wymaganie celibatu zniechęca młodzież przed pójściem do seminarium. Tylko że w krajach Europy zachodniej, jeśli się dobrze orientuję, brak również chętnych do podjęcia obowiązków pastorów, gdzie celibatu nikt nie wymaga.

Zniesienie celibatu może spowodować powstanie nowych problemów, z którymi Kościół rz.-kat. dotychczas nie musiał się borykać. W przypadku rotacji personalnej do przeniesienia byłby nie tylko ksiądz, ale i jego żona. Dziś, w dobie bezrobocia, trzeba by było zapewnić pani pracę. Gosposią u proboszcza pewnie nie chciałaby być Smile Inny problem to ewentualny rozwód. Mamy przykłady trudności tego typu przypadku katechetów świeckich. Kolejna sprawa to mieszkania. Większość polskich plebanii nie jest przystosowana do zakwaterowania rodzin...
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora
veslao
Site Admin

Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 298
Skąd: Krakow
Odpowiedz z cytatem
Sivis Amariama napisał:
Ja bym wprowadził dobrowolny celibat u księży diecezjalnych.


Nie trzeba. Celibat jest dobrowolny Smile Oczywiście, jeśli się go dobrowolnie nie podejmie, w Kościele rz.-kat. nie otrzyma się święceń. Ale wtedy można iść do grekokatolików.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora
radzieckikomandos


Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 59
Odpowiedz z cytatem
Osobnym problemem są duchowni, którzy podjęli czynności ojcowskie w zakresie biologicznym wbrew wcześniejszemu zobowiązaniu do celibatu. Ale to jest problem nie tylko celibatu, bo i szóstego przykazania boskiego. Stąd rygorystyczne traktowanie ich przez Kościół wynika nie z ich podejścia do celibatu, ale i do przykazania - publiczne zgorszenie domaga się publicznego zadośćuczynienia.


Jeśli ktoś już się zobowiązał to bym go ze ślubu nie zwalniał.

Jako argument przeciw celibatowi wysuwa się niekiedy fakt, że wymaganie celibatu zniechęca młodzież przed pójściem do seminarium. Tylko że w krajach Europy zachodniej, jeśli się dobrze orientuję, brak również chętnych do podjęcia obowiązków pastorów, gdzie celibatu nikt nie wymaga.


Istotne, wydaje mi się, w decyzji o wstąpieniu w stan duchowny jest powołanie.Lecz powołanie należy wspomagać. Jak się na do tego celibat napiszę, mam nadzieję, wkrótce.

Zniesienie celibatu może spowodować powstanie nowych problemów, z którymi Kościół rz.-kat. dotychczas nie musiał się borykać. W przypadku rotacji personalnej do przeniesienia byłby nie tylko ksiądz, ale i jego żona. Dziś, w dobie bezrobocia, trzeba by było zapewnić pani pracę. Gosposią u proboszcza pewnie nie chciałaby być Smile Inny problem to ewentualny rozwód. Mamy przykłady trudności tego typu przypadku katechetów świeckich. Kolejna sprawa to mieszkania. Większość polskich plebanii nie jest przystosowana do zakwaterowania rodzin...


Skomplikowana reforma - tak jak systemu podatkowego w Polsce... Wink wierzę jednak, że możliwa.

_________________
1% podatku -> www.buremisie.org.pl
Każda! osoba fizyczna osiągająca dochód i płacąca podatek w Polsce może przekazać jego 1 % na Organizację Pożytku Publicznego
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
radzieckikomandos


Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 59
Odpowiedz z cytatem
veslao napisał:
Sivis Amariama napisał:
Ja bym wprowadził dobrowolny celibat u księży diecezjalnych.


Nie trzeba. Celibat jest dobrowolny Smile Oczywiście, jeśli się go dobrowolnie nie podejmie, w Kościele rz.-kat. nie otrzyma się święceń. Ale wtedy można iść do grekokatolików.


tak po prostu można?

_________________
1% podatku -> www.buremisie.org.pl
Każda! osoba fizyczna osiągająca dochód i płacąca podatek w Polsce może przekazać jego 1 % na Organizację Pożytku Publicznego
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Sivis Amariama


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 61
Skąd: Bytów / Kraków
Odpowiedz z cytatem
veslao napisał:
Ale wtedy można iść do grekokatolików.


Jak to konkretnie wygląda?
W sensie jakie formalnści i może przykłady?
Często tak się dzieje?
Bo ja słyszałęm i znam póki co tylko o grekokatolikach wstępujących do rzymskokatolickich zakonów (dominikanie) - wtedy chyba muszą mieć jakieś specjalne pozwlenie od dwóch biskupów tylko...

[po za tym nie przyjmją tam podobno ludzi bez głosu do śpiewania i nie mających predyspozycji do uczenia się starocerkiewnosłowiańskiego i ukraińskiego Rolling Eyes ]
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autora
Sivis Amariama


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 61
Skąd: Bytów / Kraków
Odpowiedz z cytatem
No i czy potem nie da się już z rodzinką przeprowadzić powtórnej "konwersji"?
Cool
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autora
veslao
Site Admin

Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 298
Skąd: Krakow
Odpowiedz z cytatem
Bez przesady! Przecież grekokatolicy mają tylko inny obrządek i odrębną administrację kościelną. Ale to taka sama praca duszpasterska. Owszem, struktury są przystosowane do potrzeb kapłanów żonatych. Tylko że tam też są problemy Smile
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora
magda


Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 190
Skąd: Gdańsk
Odpowiedz z cytatem
Skomplikowana reforma - tak jak systemu podatkowego w Polsce... Wink wierzę jednak, że możliwa

Taaa... tylko po co przeprowadzać coś tak karkołomnego? Nie widzę jak na razie żadnego rozsądnego powodu.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailAdres AIM
radzieckikomandos


Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 59
Odpowiedz z cytatem
magda napisał:
Skomplikowana reforma - tak jak systemu podatkowego w Polsce... Wink wierzę jednak, że możliwa

Taaa... tylko po co przeprowadzać coś tak karkołomnego? Nie widzę jak na razie żadnego rozsądnego powodu.


Powodu do reformy finansów publicznych czy Kościoła?

Oczywiście można nic nie zmieniać.

Jednak zauważam problem w obu sferach. Dyskusja dotyczy tutaj celibatu, więc o podatkach już nie będę...

W jaki sposób miałoby to być karkołomne? Gdzie tu jest niebezpieczeństwo? Że kapłani mieliby większy kontakt z rzeczywistością? Że realizowaliby sie w większym stopniu życiowo? W Pieśni na pieśniami relacja z Bogiem została ukazana dość jednoznacznie. Ciekawe dlaczego? Relacja tak zażyła z druga osobą poszerza horyzont.

Zagrożeniami są finanse - strona ekonomiczna przedsięwzięcia wymaga szczegółowego przemyślenia.
Organizacyjnie: dyspozycyjność będzie ograniczona. Jednak żołnierze też mają żony lub mężów i funkcjonują... odpowiedni podział obowiązków jest w stanie rozwiązać też tą kwestię.

Czy to jest karkołomne? Z jakimi niebezpieczeństwami (poważnymi) się tu spotykamy?

_________________
1% podatku -> www.buremisie.org.pl
Każda! osoba fizyczna osiągająca dochód i płacąca podatek w Polsce może przekazać jego 1 % na Organizację Pożytku Publicznego
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
magda


Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 190
Skąd: Gdańsk
Odpowiedz z cytatem
W jaki sposób miałoby to być karkołomne? Gdzie tu jest niebezpieczeństwo? Że kapłani mieliby większy kontakt z rzeczywistością? Że realizowaliby sie w większym stopniu życiowo?

Chyba żartujesz.
Jak to w jaki sposób karkołomne??? Jak Ty sobie wyobrażasz życie rodziny kapłańskiej przy rotacji księży? Czy żona też musiałaby co chwilę zmieniać pracę? Dzieci przedszkole i szkołę? A kto by finansował to wszystko?

Większy kontakt z rzeczywistością??? Wg mnie teraz mają największy z możliwych, najbardziej obiektywny i wszechstronny. Posiadanie rodziny, szczególnie dużej, raczej zmniejsza kontakt z ogólnie pojętą rzeczywistością- życie koncentruje się głównie na rodzinie. No chyba że masz na myśli taki model gdzie kobieta robi dosłownie wszystko w domu i przy dzieciach rezygnując kompletnie z pracy i z siebie, a facet udziela się duszpastersko i po nocach wysłuchuje problemów różnych pobożnych lasek...

Jak tu widzisz "odpowiedni podział obowiązków"??? Przecież księża naprawdę zaangażowani w to co robią nie mają ani sekundy wolnego czasu, który mogliby np poświęcić dla żony i dzieci (bo nie zapominaj, że ksiądz musi naprawdę sporo czasu poświęcić na modlitwę)

Wiesz, nie wyobrażam sobie, że mój mąż nie ma czasu zostać z dzieckiem, bo nagle komuś się zachciało wyspowiadać, albo po prostu pogadać...albo że ma spotkanie rodzin nazaretańskich, ministrantów, odnowy czy czego tam jeszcze... Jak trzeba z dzieckiem jechać do lekarza albo choćby posiedzieć z nim przy lekcjach, to sorry, nie interesuje mnie spotkanie ministrantów- mąż ma siedzieć w domu i wykonywać obowiązki ojca w podobnym chociażby stopniu w jakim ja wykonuję obowiązki matki. I tyle.

Ciekawa jestem wypowiedzi kobiet- tzn spojrzenia ze strony hipotetycznej księżowskiej żony, przy sytuacji księży takiej jaka aktualnie jest w Polsce.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailAdres AIM
Sivis Amariama


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 61
Skąd: Bytów / Kraków
Odpowiedz z cytatem
W jednym z wątków wspomniałem o Maslowie i jego piramidzie, więc pociągnę to:

Zawiera na uszeregowane ustawione chronologicznie potrzeby, od prymitywnych, po najwyższe.
Maslow zakłada, że realizacja potrzeb z każdego poziomu hierarchii jest możliwa tylko, gdy zrealizowane zostaną te z poziomu niższego.
Na samym dole są potrzeby fizjologiczne, a na szczycie transcendentne (razem wyróżniono 8 poziomów).

Wśród potrzeb fizjologicznych są oczywiście głód, tlen, sen, wydzielanie, ale również... spełnienia seksualnego
Jak celibatariusze omijają tę ostatnią potrzebę, że dochodzą (mam nadzieję) do szczytu piramidy?
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autora
magda


Dołączył: 15 Sie 2005
Posty: 190
Skąd: Gdańsk
Odpowiedz z cytatem
Wydaje mi się (ale pisze z punktu widzenia kobiety), że jednak spełnienia seksualnego nie można stawiać na równi z zaspokojeniem głodu, tlenu i snu... Nie jest to warunek konieczny do tego, aby osiągnąć "doskonałość duchową". Taka teoria wydaje mi się wręcz bzdurna- czy naprawdę Maslow twierdzi coś takiego, czy to tylko Twoja dość luźna interpretacja?
Już bardziej jest jakoś tak jak wspomniałeś w tym innym wątku- że "energia seksualna" jest przetwarzana na jakąś inną (bo nie powinna być tłumiona). No i śmiem twierdzić, że ta "przetworzona" jest bardziej wartościowa. Rozejrzyj się wokoło- facet małżonek często siedzi przed telewizorem i popija piwko, bo nic mu się nie chce- a ksiądz udziela się na różne sposoby i na wszystko energii mu starcza...
No i nie zapominaj, że np post "wznosi" na wyższy poziom duchowy, chociaż nie jest zaspokojona podstawowa potrzeba głodu...
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailAdres AIM
Sivis Amariama


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 61
Skąd: Bytów / Kraków
Odpowiedz z cytatem
Tak zinterpretowałem Maslowa po przeczytaniu opracowania u Zimbarda, oraz wysłuchaniu wykładów, przeczytaniu skryptów i podręcznika ;]

W każdym bądź razie oczywiście Maslow nie musi być nieomylny (papieżem nie był).

Co do postu - ciekawy wniosek. Aczkolwiek nie można chyba pościć przez całe życie (hmmm, no tak, byli i tacy, i byli zdecydowanie na niezwykle wysokim poziomie duchwości).

Już bardziej jest jakoś tak jak wspomniałeś w tym innym wątku- że "energia seksualna" jest przetwarzana na jakąś inną

Tam miałem na myśli sublimację (mechanizm obronny, czyli nie ma tu żadnego pozytwnego wydźwięku, wręcz przeciwnie).

No i śmiem twierdzić, że ta "przetworzona" jest bardziej wartościowa. Rozejrzyj się wokoło- facet małżonek często siedzi przed telewizorem i popija piwko, bo nic mu się nie chce- a ksiądz udziela się na różne sposoby i na wszystko energii mu starcza...

Ciekawy wniosek Smile
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autora
Po co nam celibat?
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Odpowiedz do tematu