Forum Rozmaitości (bywa że i) Biblijne Strona Główna


Rozmaitości (bywa że i) Biblijne
Forum serwisu "Rozmaitości Biblijne i nie tylko..."
Odpowiedz do tematu
michalgeol


Dołączył: 14 Wrz 2005
Posty: 12
Skąd: kraków
Odpowiedz z cytatem
Ponieważ zaczęliśmy iść w kierunku tematyki płacenia za leczenie w formie dobrowolnej, lub obowiązkowej, polecam założyć dodatkowy wątek.
A wracając do zarobków, a cen lekarstw. Otóż, takie stawki są związane tylko i wyłącznie z ogromnymi kosztami ponoszonymi przez nas samych w całym łańcuchu kupna-sprzedaży. Łańcuch ten jest przeciążony wszelkiej maści licencjami, podatkami, pozwoleniami, akcyzami, generalnie obowiązkowymi daninami na rzecz budżetu. Gdyby zlikwidować co najmniej 50% (kwotowo) tych obowiązkowości, to nasze zarobki nie wyglądałyby jak owe 700zł, a ceny lekarstw z kolei 3000zł. Podam dla przykładu takie licencje jak telekomunikacyjne (by świadczyć usługi np. telefonii komórkowej, trzeba wykupić licencję o wartości bodajże 200mln zł na kilka lat), radiotelewizyjne, quasi-licencję do wykonywania zawodu pielęgniarki, czyli obowiązkowa składka dla związku/stowarzyszenia pielęgniarek i położnych, akcyza za paliwo, papierosy i alkohol, finansowanie partii politycznych z budżetu państwa. Do tego dochodzą wszelkiej maści podatki przy każdym wyjściu ze sklepu, które ZAWSZE obciążają TYLKO i WYłąCZNIE konsumenta.
Przy przebudowaniu zaborczości aparatu państwowego na naszą kasę może się okazać, że zamiast zarabiać (czytaj: otrzymywać na rękę) 800zł ten biedny człowiek otrzymywałby 1300 (z 3000 które są księgowane w firmie jako pieniądz wydany dla jednego pracownika, tylko 1300 ląduje w jego kieszeni, reszta to obowiązkowe podatki i parapodatki, w tym ubezpieczenia).
A to że kiedyś każdy z nas pewnie się uda do lekarza, to jest oczywiste. Tyle, że to ja chcę decydować o sobie i swoich pieniądzach, a nie ktoś gdzieś tam nie wiadomo gdzie. Bo on na pewno będzie lepiej wiedział, czy mam, czy nie mam się ubezpieczyć. To co JA zrobię ze SWOIMI pieniędzmi jest TYLKO i WYłąCZNIE MOJą SPRAWą.
Aby w przyszłości nie "tracić" pieniędzy przekazywanych na DOBROWOLNE ubezpieczenie, można starać się wybierać polisy z kontem emerytalnym. Są duże możliwości na zagospodarowanie własnych funduszy.
Proszę spojrzeć na to również przez pryzmat wiary w to co mówił Chrystus. On nikogo do niczego nie zmuszał, a jedynie proponował i zachęcał. Mówił o prawdzie i nie mówił, że droga do niej i życie w niej jest proste. Nigdy nie szedł na łatwiznę, a sprowadzenie ubezpieczenia do jego obowiązkowości taką łatwizną jest. No bo przecież nie trza się potem martwić czy się ktoś ubezpieczy, czy nie. Wszyscy są ubezpieczeni i koniec i kropka. Poza tym obowiązek ubezpieczenia niesie jeszcze ogromną pokusę do "zaopiekowania" się właśnie tą ogromną masą pieniędzy przez rozmaitych ludzi.
Na tą chwilę, to wszystko.
Dalej podtrzymuję zniesienie obowiązku płacenia tego parapodatku i zniesienia wieeeelu innych.
pozdrawiam,
michał

_________________
odwagi!
' strona www już działa!!!
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autoraAdres AIMYahoo Messenger
dinx


Dołączył: 04 Mar 2007
Posty: 94
Odpowiedz z cytatem
michalgeol napisał:

Proszę spojrzeć na to również przez pryzmat wiary w to co mówił Chrystus. On nikogo do niczego nie zmuszał, a jedynie proponował i zachęcał. Mówił o prawdzie i nie mówił, że droga do niej i życie w niej jest proste. Nigdy nie szedł na łatwiznę, a sprowadzenie ubezpieczenia do jego obowiązkowości taką łatwizną jest. No bo przecież nie trza się potem martwić czy się ktoś ubezpieczy, czy nie.


Odniosę się na razie tylko do powyżej zacytowanych słów. Niewątpliwie Chrystus jest wymagający. Niemniej trzeba również popatrzyć na przykry aspekt naszej rzeczywistości, jaką jest beztroska obywateli, których komuna skutecznie przez 40 lat odzwyczajała zaangażowania w dobro wspólne i od myślenia o sobie tak, aby nie być kiedyś ciężarem dla społeczeństwa. Przy obecnym poziomie roztropności obywateli, gdyby ubezpieczenia byly nieobowiazkowe, ulice zaroilyby sie od konających - jak w Indiach. Ludzie, ktorzy mogliby sie rozwijac w innych dziedzinach, z dobrego serca pewnie podejmowaliby sie opieki nad takimi - skoro by ich nikt nie przyjął do szpitala czy przytułku z racji braku ubezpieczenia. Najpierw spoleczenstwo trzeba wychowac, a potem zwalniać z obowiązków.
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
michalgeol


Dołączył: 14 Wrz 2005
Posty: 12
Skąd: kraków
Odpowiedz z cytatem
częściowo się zgadzam z ostatnim zdaniem, ale jednak jestem za tym, żeby nam dać więcej przestrzeni do pracy nad sobą, to wtedy będą też widoczne tego skutki. Co do ludzi w Indiach, to nie jestem przekonany, żeby ilość Polaków na ulicy mogła się proporcjonalnie równać z tym co się dzieje właśnie w tamtym rejonie.
Dalej obstaję przy swoim, nie zostałem przekonany:)

_________________
odwagi!
' strona www już działa!!!
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autoraAdres AIMYahoo Messenger
dinx


Dołączył: 04 Mar 2007
Posty: 94
Odpowiedz z cytatem
Eeee, wychować społeczeństwo to chyba nie jest robota na rok czy dwa, ale na dwadzieścia, trzydzieści. Komuna niszczyła czterdzieści lat, minione dwadzieścia też ludzi niewiele nauczyły - no, chyba pazerności i narzekania...
Ogląda profil użytkownikaWyślij prywatną wiadomość
Daniny społeczne
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Odpowiedz do tematu